czwartek, 2 września 2010

Radosna wiadomość

Solennie i z całego serca obiecuję poprawę!!!
Choćby tylko dlatego, że mnie spam torebkowy zalewa.
Ale póki co, serdecznie dziękuję tym, którzy trzymali kciuki i słali życzenia powodzenia.
UDAŁO SIę!!!!
Braciasty i Bratanek dostali wizy i przyfruną Hamerykę podziwiać.
Podobno wymaglowani zostali przez konsula potężnie i prawie przepuszczeni przez wykrywacz kłamstw, ale w końcu dostali upragnione pieczątki. Czy tam naklejki. Czy co to się teraz, w obecnej dobie, dostaje.

Nastąpił finał niemal dziesiecioletniego czekania!!!

Z radości mogłabym robić fikołki i hołubce wywijać! (Co zapewne będzie miało miejsce w sobotę na bardzo ę ą hamerykańskim weselu. Eeeee tam, niech widzą jak się Polacy potrafią bawić.)

Na wszelki wypadek miłego weekendu, bo nie wiem czy czas pozwoli mi się jutro pojawić.

13 komentarzy:

  1. Jestem pierwsza? - z gratulacjami z okazji tej radosnej dla Ciebie wiadomości.
    To znaczy brat pierwszy raz tam do Hameryki do Was zawita?...
    Ciesze się razem z Wami ,że nareszcie razem będziecie zwarci w polskiej ;)rodzinie rywalizować z Hamerykańcami.
    Pa! ;D)))

    OdpowiedzUsuń
  2. ktośnieznaszgo2 września 2010 12:43

    Zycze stosunkowo udanej calonocnej zabawy z Afroamerykaninem ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. a gdyby tak brat ukrył Dośkę w neseserku podręcznym?Daję słowo,że warunki spełniam i do przewozu i do dygania na weselisku i po góralsku pić umiem i torebkę potrzymam Pofalonej iiiiii z jakiego lotniska Odlatuje? w razie czego czekam pod Szopenem .

    OdpowiedzUsuń
  4. To JEST radosna wiadomosc! Ciesze sie z Toba!

    Motylek

    OdpowiedzUsuń
  5. To wspaniale! 10 lat czekania na wizę?! Alez się ta Hameryka ceni! No, no, no!
    Zaba

    OdpowiedzUsuń
  6. Pofalona szaleju się najdłaś? Z głupim przez ścianę gadałaś??????? ja in koguto lecę .Karol nie świadom mojej wyprawy..zaraz by było Chooochaaanieeee z obcym facetem lecisz a co z obiadem będzie?

    donoszę że po fasoli się wydłuża organ węchu

    OdpowiedzUsuń
  7. ktośnieznaszgo2 września 2010 15:35

    jak sie znam na zyciu to zapewne masz slizga klawiature ;))... no ewentualnie palce ;))... swintucha;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No to się dzieje, ohohoho! Superowo czyli jest. Nie znam się na wizach, to braty i bratanki na forever przybywają czy jak?
    ps: ty patrz drużbie w zęby, bo oni podobno wcale nie tak białe mają, tylko kolor skóry to podbija, heheh;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tylko z radości z tych dżinksów nie wyskocz
    pozdrawiam Johnny Bravo

    OdpowiedzUsuń
  10. powiedziałam Małżonowi prawdę.A on gdzie,czym,dlaczego i poco?
    odpowiedziałam :do Hameryki,samolotem,na wesele i jako niania Twojego braciszka

    OdpowiedzUsuń
  11. Farba wyblakła2 września 2010 17:28

    I ja się cieszę ogromnie!!

    A na tym weselu to się baw, wywijaj hołubce i popijaj fikołki, ale wstydu nie przynieś!! Nie śpiewaj przykładowo, po stole nie lataj... jak to Dosiasta lubi.

    ps. A do zawodu nadajesz się jak mało kto!! Ja to wiem! NO!!

    Buziaki z dalekich stron :))

    OdpowiedzUsuń
  12. No to wkoło jest wesoło ahahaha, tatatratatatata,
    ale się będzie działo! i wesele i przeloty i przyloty i hołubce w kwadracie walić będziesz, no kochana, a zważ se tam , że nogi w hołubcach po fikołkach się plącza!
    całusy

    OdpowiedzUsuń
  13. ja oczywiscie spóźniona, ale jak zawsze zarobiona po uszy lecę z gratulacjami.
    Normalnie radocha jakich mało

    czarnula

    OdpowiedzUsuń