Ja i moja Gwiazdka.
Blue Star, znaczy sie.
Moja wlasna i osobista firemka.
Musimy sie wpierac, zeby jakos przezyc. Ona potrzebuje mnie do istnienia, a ja jej, zeby mnie i Maloletniego wykarmila.
Poki co w dzikim zamieszaniu w zyciu osobistym, tworzenie firmy daje mi niespotykana odskocznie. Mozna sie na czyms sensownym skupic. Wiec sie skupiam.
Jak sie "odskupie" na tyle, zeby popatrzec z boku i poanalizowac, wroce do regularnej pisaniny.

A to moja wizytowka.
Nie moge pokazac zdjecia biura, bo takowego nie posiadam. Na razie jestem ja, moj, a nawet nie moj laptop i moj telefon z wszystkimi hecnymi bajerami, jakie szefowa firmy powinna posiadac. Nie bede wysylac zdjecia laptopa czy tym bardziej telefonu, ktorym to telefonem musialabym owo zdjecie wykonac. Wiec niech bedzie wizytowka na dowod.